Mam dla Was drarry jednej z moich koleżanek po fachu. Napisany został
na moje zamówienie i mi się bardzo podoba. Chce się z wami podzielić jej
talentem. Autorka otrzyma link do bloga, więc śmiało komentujcie
Syśka ;)
Dedykowane jest Sysi z czymś specjalnym for her
Wiem, że krótkie, ale kompletnie nie miałam pomysłu ;-; Mam nadzieje,
że wybaczysz
- Proszę wejść, doktor już czeka. - usłyszał Harry
- Ale ja nie jestem pewien. - zająkał się
- Nic się panu nie stanie. To tylko rozmowa. - odparła i podeszła
otworzyć mu drzwi
Zamknął oczy i przekroczył próg gabinetu. Celowo nie patrzył na
psychologa, za to rozejrzał się po pomieszczeniu.
Wszędzie było pełno pucharów, dyplomów, certyfikatów. Na komodzie
stało zdjęcie blondwłosej kobiety. Panował tam półmrok. Cały pokój utrzymany
był w ciepłych, stonowanych barwach jakby miał służyć do przyjmowania
niespokojnych gości z zaburzeniami psychicznymi.
Ale on przecież do tego służył. Harry wzdrygnął się i usiadł na fotelu
przed dębowym, masywnym biurkiem.
Dopiero kiedy zasiadł wygodnie poznał mężczyznę siedzącego obok.
- Malfoy!? - zakrzyknął