Blog zawiera opowiadania o tematyce zarówno heteroseksualnej jak również homoseksualnej (yaoi i yuri). Jeżeli nie lubicie stosunków męsko-męskich/damsko-damskich, to albo opuścicie bloga albo omijajcie tego typu posty.
Tak więc zostaliście ostrzeżeni i czytacie na własną odpowiedzialność :) .

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minkyu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minkyu. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 lipca 2015

Moje serce słucha tylko ciebie. (KyuMin)

Kochani odradzam pisanie do 5.30 rano! Ale czego się nie robi dla naszej kochanej Levi, która poprosiła o słodkie KyuMin na swoje imieniny ;)
Starałam się ze wszystkich sił, by sprostać jej wymaganiom i mimo iż to jej prezent liczę również na wasze opinie <3 załączam link do piosenki jeśli ktoś jest dociekliwy i chętny by posłuchać ;)


Nutka do posłuchania ->KyuHyun - Listen... to you

piątek, 26 czerwca 2015

Nie można niczego zmienić po prostu uciekając. cz.7(ostatnia)

Hejka,
Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie? - Z tej strony Levi z ostatnim rozdziałem KyuMi *-*. Mam nadzieję, że nie będziecie rozczarowani tym co przeczytacie. Nie jest to może to co bym chciała tutaj umieścić ale już za długo was trzymałam w niepewności, więc postanowiłam dodać to co już mam.
Przy okazji chciałabym podziękować wszystkim, którzy to czytali i czekali na kolejne rozdziały. Także tym, którzy zostawili po sobie ślad w postaci komentarzy. Bardzo Wam wszystkim dziękuję :*

PS. Uwaga na kiepskiej jakości smut, który może skutkować zgrzytaniem zębów po jego przeczytaniu.
Beta – Syśka(Dzięki :) )




Zostań na zawsze w mych ramionach
Wszystko dla ciebie zrobię
Chcę być jedynym, którego trzymasz
I jeśli chcesz dzisiaj uciec
Zabiorę Cię gdzie tylko zechcesz
Oddaje ci swoje serce, ponieważ
Bez Ciebie nie istnieję.

wtorek, 3 marca 2015

Nie można niczego zmienić po prostu uciekając cz.6

Przepraszam, czy tu biją?(wygląda nieśmiało zza rogu i wchodzi)
Wiem dłuuugo mnie nie było, ale miałam straszny zastój, brak weny i pomysłów. Czas zabierały mi też inne zajęcia i hobby. Więc przepraszam za długą nieobecność. Nie jestem pewna czy ktoś to jeszcze czyta, ale wrzucam kolejną notkę, jest ona najprawdopodobniej przedostatnia.
Do końca nie jestem zadowolona ani z długości rozdziału, ani z jego treści, lecz postanowiłam nie trzymać Was dłużej w niepewności i coś dodać.
Tak więc miłego czytania :)
Levi
<-Rozdział 5

Mówiłeś, że mnie kochasz

Mówiłeś, że mnie nie opuścisz

Nawet, jeśli opuści mnie cały świat

Mówiłeś, że będziesz przy mnie


Mówiłeś, że mówisz szczerze

Złożyłeś obietnice

Jasno powiedziałeś, że będziemy dla siebie „ostatni”


Ale teraz czym się stałam?

Czym staje się moje serce, które w to wszystko uwierzyło?

Proszę, nie rób tego...


niedziela, 28 grudnia 2014

Nie można niczego zmienić po prostu uciekając cz. 5

Kolejna część mojego KyuMin. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, choć Syśka powiedziała, że mnie za ten rozdział zlinczujecie. Tak więc jak tylko wstawię notkę to idę się schować do szafy a na straży postawię mojego psa(mam nadzieję, że mnie nie znajdziecie XD )
Levi ;)
<-Rozdział 4





Zbliżając się, próbowałem usunąć ten dzień, którego nie mogłem całkowicie zapomnieć.

Nawet jeśli Twoje uczucia do jutra wybledną,
Będę Cię ciągle, niezmiennie kochał.
Nawet jeśli nie będziesz mnie mógł jutro ujrzeć,
Będę Cię ciągle, niezmiennie kochał.

sobota, 22 listopada 2014

Nie można niczego zmienić po prostu uciekając cz. 3

Hello Everyone :)
Przepraszam za dług ą nieobecność ale ta pogoda jest dobijająca L  Dzisiaj mam dla Was mega krótki rozdział, więc sorki. Zostaje on poniekąd dodany za namową presją Syśki, gdyż stwierdziła ona, że dawno nic nie dodałam i powinnam to zrobić. Kolejną część postaram się dodać szybciej a także postaram się żeby była dłuższa.
Miłego czytania.
Levi :*


Miłość sprawia ból, miłość pozostawia blizny
Miłość rani, zostawia ślady
Żadne serce nie jest dość twarde czy silne dostatecznie
By znieść tak dużo bólu
Znieść tak dużo bólu
Miłość jest jak chmura niesie duży deszcz
Miłość rani, miłość rani

czwartek, 23 października 2014

Nie można niczego zmienić po prostu uciekając cz. 2

Witam, przed Wami kolejna część mojego opowiadania. Nie wiem czy ktoś na nie czekał czy nie , jeżeli tak to przepraszam że tak długo mi to zajęło. Kolejną część postaram się wstawić wcześniej.
Miłego czytania i mam taką cichutką nadzieję, że zostawicie jakiś ślad po sobie w postaci komentarzy.
Levi ;)

<--Rozdział 1

Brak bety






Zbliżając się do ciebie jak w minionych dniach naszych wspólnych smutków i radości
Poprzez płacz układając obiema dłońmi uczucia dla ciebie
Nawet gdy popłyną łzy, mój smutek pozostanie nieznany
Leżę w spokoju, śledząc swoje wspomnienia
To, co widzę, nie wystarcza moim oczom

niedziela, 19 października 2014

Pozwólcie nam kochać

Ja skromnie uważam (Syśka), że to jedno z mojego najlepszego KyuMin( w moim przypadku raczej nie - Levi) i to pewnie tylko dlatego, że nie musiałam za bardzo puszczać wodzy fantazji. Po prostu opisałam ostatnie wydarzenia u naszych kochanych Juniorków. Nasze KyuMin się rozpadło, jednak wcale nad tym nie ubolewamy. Nasz kochany Sungminek (bias <3- Levi) jest szczęśliwy! Znalazł upragnione szczęście u boku pięknej SaEun.
Gdy zaczęłyśmy tego one-shota (pod natchnieniem Syśki) nie wiedziałyśmy jeszcze o ślubie, dopiero w połowie poznałyśmy, resztę szczegółów.
Tekst pisany w trochę innym stylu niż dotychczas przede wszystkim musimy wyznać, że był pisany osobno, a nie razem jak zawsze miałyśmy w zwyczaju. Jesteśmy jednak przekonane, że się Wam spodoba.
Nie przedłużając dalej, zapraszamy do czytania i komentowania

To jeszcze ja wtrącę swoje trzy grosze. SungMin jest moim Ultimate Bias i jestem bardzo szczęśliwa, że znalazł kogoś kogo kocha i chce się z nią związać. Życzę im szczęścia z całego ELFowskiego serduszka.
A co do KyuMin. Oni nadal są dla mnie OTP i jak na razie to się nie zmieni. W mojej wyobraźni zawsze pozostaną kochającą się parą/zdradzającymi się kochankami/szukającymi miłości facetami/itp,itd. W fanficach mogę zrobić z nimi co zechcę i na tym właśnie polega piękno pisania/czytania opowiadań, nasza wyobraźnia nie jest niczym ograniczona.

Levi


N.I.E.B.E.T.O.W.A.N.E.

(Syśka)
Naprawdę nie zdawałem sobie sprawy z tego, co ostatnio się dzieję między mną, a Sungminem. Byłem pewien, że chodzi o pracę, przez ostatni czas pracowaliśmy na pełnych obrotach. Płyta, koncerty, wywiady i nagrywanie programów. Tego wszystkiego było ogrom i nie zapowiadało się wcale na poprawę, mimo zbliżającego się urlopu czekało nas nagranie kolejnego singla i trasa koncertowa po całym świecie. Każdy z nas miał napięty grafik, oprócz normalnych obowiązków mieliśmy inne zobowiązania. O życiu prywatnym nawet nie ma, co wspominać. Bo, tak naprawdę go w ogóle nie było.

niedziela, 28 września 2014

Zagadka minionej nocy



Przyznam całkiem szczerze, że to moja pierwsza w życiu napisana komedia (Jeżeli można to nazwać komedią - Levi). Na szczęście moja wspólniczka, a zarazem najlepsza przyjaciółka :D <Levi>dzielnie pomagała mi jakoś wprowadzić właściwy nastrój.
Poświeciłam się specjalnie dla Was z okazji 50 posta na naszym skromnym blogu i dla wspaniałej Levi którą kocham <3 a Ona mnie nie :P No i oczywiście bohaterami są nasi ukochani chłopcy z SuJu. Pomysły pożyczone z niektórych fajnych komedii. A natchnienie przyszło wraz z publikacją 'Mamacita' :D co na pewno każdy elf zrozumie czytając nasz jubileuszowy tekst :D
Mając okazję witam nowe czytelniczki :) i dziękuję za każdy komentarz <3
Syśka

Teraz ja dodam coś od siebie.
Na początek chcę przeprosić Was za naszą długą nieobecność na blogu. Wynikło to wszystko z chęci napisania wspólnego one-shota aby uczcić nasz 50 post. Jest on( jak na nasze możliwości bardzo długi) więc i pisanie go zajęło nam sporo czasu ( zwłaszcza mi L ), ale w końcu udało się go skończyć. Mamy nadzieję, że choć troszkę przypadnie Wam on do gustu i napiszecie coś od siebie na jego temat.
Levi
PS. Zapomniałam dodać, że wygląd chłopaków jest taki jak podczas promocji 'MAMACITA'


Bbbbbbzzzzzzzzzzz – w salonie zalewanym promieniami słonecznymi było słychać jedynie odgłos muc..
- AAAAAAAAA !!!!!!!!!  – jednak nie tylko muchy – AAAAAAAAA !!!!! - z jednego z pomieszczeń wybiegł półnagi mężczyzna z niebieskimi włosami - AAAAAAAAA!!!!!!!- wpadał i wypadał z jednego pomieszczenia do drugiego ciągle krzycząc –AAAAAAAAA !!!!!!!!! - wymachiwał do tego energicznie rękami.-AAAAAAAA!!!!!
- Zamknij się idioto. – odpowiedział mu senny głos.
- AAAAAAAA!!!!!!
- Bo zaraz wstanę do ciebie. –powiedział dobrze zbudowany blondyn.
- AAAAAAA!!!!!!!!!!!!
Niebiesko włosy nie przestawał krzyczeć. Jego głos roznosił się po całym apartamencie powoli budząc wszystkich jego mieszkańców a on sam latał jak obłąkany.
-AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
-Co za idiota. Zamknij mordę, bo mi łeb pęka. – z rogu pokoju odpowiedział mu chłopak o morderczym spojrzeniu. Miał ciemne włosy, owinięty był w prześcieradło a na głowie miał…..żółwia?
- AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!

niedziela, 31 sierpnia 2014

Nie można niczego zmienić po prostu uciekając cz.1

Witam Wszystkich :)
Z tej strony LEVI. Mam przyjemność zaprezentować Wam moje kolejne opowiadanie 'Nie można niczego zmienić po prostu uciekając'.
Co do pairingu to oczywiście będzie to KyuMin (I regret nothing XD )
Co do rodzaju, to na tą chwilę jest to angst ( choć na koniec wszystko się może zmienić lub nie ).
Levi :*





Słowa, którymi chciałem wypełnić rosnącą między nami odległość, zagubiły się
W ciągu mijających pór dostrzegłem, że już cię nie dogonię
Dobrze wiem, że nie będę wspominać dawnego ciebie; bo nie mogę zapomnieć
Nawet jeśli już nigdy nie będzie tak jak wcześniej - pogodzę się z tym

Głośny trzask drzwi, gwałtownie zrzucone z nóg buty, szybkie kroki na korytarzu.
- Kurwa, ja już mam tego wszystkiego dosyć. KURWA!!!- przewrócone z rozmachem krzesło- Jak ja mam to wszystko dalej wytrzymać?! JAK?!- Sungmin z bezsilności osunął się bezwładnie po ścianie na podłogę w salonie. Był wściekły, zmęczony tym całym związkiem, w którym wydawało się, że tylko on się stara. Dlaczego wszystko musi być tak skomplikowane? Dlaczego to wszystko tak boli?

środa, 27 sierpnia 2014

Pragnienie dusz cz.4 - ostatnia (KyuMin, WonKyu)

Moje kochane ELF'iki i nie tylko :) Przed Wami ostatni rozdział mojego WonKyu/KyuMin. Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii. Co sądzicie o moim pisaniu? Jak mi wyszło to opowiadanie? Co mogę poprawić? Jak to wszystko ulepszyć w następnych postach? Z tego względu proszę Wszystkich czytających o komentarz, nawet taki malutki typu : Było ok; Nie podobało mi się. Będę szczęśliwa z każdej formy Waszej aktywności.
Nie przedłużając życzę miłego czytania.
Syśka

PS. W niedługim czasie pojawi się kolejne opowiadanie mojego autorstwa.



Mimo wszelkich starań życie Cho Kyuhyuna nie należało do szczęśliwych. Jako członek nieistniejącego już zespołu Super Junior, był starym trzydziestopięcioletnim kawalerem. Samotny maknae. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że gdyby wtedy postąpił inaczej, podjął inną decyzje teraz mógłby być najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, jednak jego męska duma wtedy nie pozwoliła mu na to, a teraz było najzwyczajniej za późno.

wtorek, 22 lipca 2014

Na kolana Kyu

Kochani! Najbardziej zakręcony one-shot jaki miałyśmy okazję pisać. Czysty seks w każdym zdaniu!! Na naszą miesięcznice, choć zdecydowanie późno skończone. Czemu późno? Brak czasu, weny i zmęczenie. Głownie z mojej strony (Syśka)
Hejka, to jest prezent na KyuMin Day (13.07). Wiem, wiem ponad tygodniowy poślizg, ale liczą się intencje. Z mojej strony jest to pierwszy wątek erotyczny jaki w życiu napisałam, więc spójrzcie łaskawym okiem na moje wypociny, i bardzo bardzo bardzo proszę powiedźcie co o tym sądzicie. ( LEVI)

PS. Kolejny one-shot jaki wspólnie napiszemy będzie zawierał zupełnie inny pairingi, nie będzie to już KyuMin/MinKyu, ale jak na razie nic nie zdradzam, musicie poczekać do sierpnia J






Miałem dość tej przeklętej roboty, zdecydowanie za mało wolnego czasu i za mało niego… Z ulgą przyjąłem informację o tygodniowym urlopie. Jadąc do domu miałem tylko nadzieję, że Minni w ciągu mojego urlopu również będzie miał dla mnie trochę czasu. Gdy wszedłem do naszego pokoju z przykrością stwierdziłem, że nigdzie go nie ma, jednak rozrzucone ubrania i brak szlafroka Lee wywołały na mojej twarzy zadziorny uśmiech. W sumie wspólny prysznic byłby jak najbardziej wskazany na początek miłego wieczoru. Z ulgą zwaliłem z siebie ubrania i udałem się do łazienki.