Blog zawiera opowiadania o tematyce zarówno heteroseksualnej jak również homoseksualnej (yaoi i yuri). Jeżeli nie lubicie stosunków męsko-męskich/damsko-damskich, to albo opuścicie bloga albo omijajcie tego typu posty.
Tak więc zostaliście ostrzeżeni i czytacie na własną odpowiedzialność :) .

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą henry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą henry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 grudnia 2014

Magia Świąt

Z okazji Świąt chciałabym Wszystkim czytelnikom życzyć samych pięknych chwil w gronie rodzinnym, duuużo zboczonego yaoi, jeszcze więcej fanservisów dla fanek/fanów kpop’u i spełnienia marzeń XD
Tak więc
Szczęśliwych, Wesołych, Yaoistycznych, Kolorowych, Zboczonych, Radosnych, Seksownych, Ciepłych, Pachnących świerkiem Świąt Bożego Narodzenia :)
Życzy Levi ;)
Wszystkim czytelnikom życzę wesołych świąt. Oby za rok było Was więcej
Życzy Syśka ;)

PS. Spodziewajcie się w ciągu tego tygodnia kilku nowych postów, oprócz ‘Magii Świąt’ Syśka ze swojej strony ma dla Was prezent Gwiazdkowy, ja zamierzam wstawić kolejną część mojego KyuMin, a 30.12 na blogu pojawi się mój prezent urodzinowy, który napisała Syśka, tak więc żyć nie umierać.





LEVI 
SYŚKA

- Hyung -Leeteuk zwrócił się do managera Super Junior - kiedy cała ekipa tu będzie?
- Za jakieś pół godziny – powiedział patrząc na zegarek - zmiana koła zapasowego nie powinna im zająć zbyt dużo czasu. - odpowiedział zapytany - A jakby co to jestem z nimi w kontakcie telefonicznym.
- Jeny, jak jest zimno, brrr. Czy tu nie ma ogrzewania? A w ogóle, kto wpadł na taki durny pomysł żeby robić sesje zdjęciową na takim odludziu? - Do górskiego domku wszedł narzekający na wszystko Heechul - I to jeszcze w wigilię!! - zaczął otrzepywać śnieg  z płaszcza i włosów.
- Cicho siedź. Nie zachowuj się jak baba.

niedziela, 28 września 2014

Zagadka minionej nocy



Przyznam całkiem szczerze, że to moja pierwsza w życiu napisana komedia (Jeżeli można to nazwać komedią - Levi). Na szczęście moja wspólniczka, a zarazem najlepsza przyjaciółka :D <Levi>dzielnie pomagała mi jakoś wprowadzić właściwy nastrój.
Poświeciłam się specjalnie dla Was z okazji 50 posta na naszym skromnym blogu i dla wspaniałej Levi którą kocham <3 a Ona mnie nie :P No i oczywiście bohaterami są nasi ukochani chłopcy z SuJu. Pomysły pożyczone z niektórych fajnych komedii. A natchnienie przyszło wraz z publikacją 'Mamacita' :D co na pewno każdy elf zrozumie czytając nasz jubileuszowy tekst :D
Mając okazję witam nowe czytelniczki :) i dziękuję za każdy komentarz <3
Syśka

Teraz ja dodam coś od siebie.
Na początek chcę przeprosić Was za naszą długą nieobecność na blogu. Wynikło to wszystko z chęci napisania wspólnego one-shota aby uczcić nasz 50 post. Jest on( jak na nasze możliwości bardzo długi) więc i pisanie go zajęło nam sporo czasu ( zwłaszcza mi L ), ale w końcu udało się go skończyć. Mamy nadzieję, że choć troszkę przypadnie Wam on do gustu i napiszecie coś od siebie na jego temat.
Levi
PS. Zapomniałam dodać, że wygląd chłopaków jest taki jak podczas promocji 'MAMACITA'


Bbbbbbzzzzzzzzzzz – w salonie zalewanym promieniami słonecznymi było słychać jedynie odgłos muc..
- AAAAAAAAA !!!!!!!!!  – jednak nie tylko muchy – AAAAAAAAA !!!!! - z jednego z pomieszczeń wybiegł półnagi mężczyzna z niebieskimi włosami - AAAAAAAAA!!!!!!!- wpadał i wypadał z jednego pomieszczenia do drugiego ciągle krzycząc –AAAAAAAAA !!!!!!!!! - wymachiwał do tego energicznie rękami.-AAAAAAAA!!!!!
- Zamknij się idioto. – odpowiedział mu senny głos.
- AAAAAAAA!!!!!!
- Bo zaraz wstanę do ciebie. –powiedział dobrze zbudowany blondyn.
- AAAAAAA!!!!!!!!!!!!
Niebiesko włosy nie przestawał krzyczeć. Jego głos roznosił się po całym apartamencie powoli budząc wszystkich jego mieszkańców a on sam latał jak obłąkany.
-AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
-Co za idiota. Zamknij mordę, bo mi łeb pęka. – z rogu pokoju odpowiedział mu chłopak o morderczym spojrzeniu. Miał ciemne włosy, owinięty był w prześcieradło a na głowie miał…..żółwia?
- AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!

piątek, 8 sierpnia 2014

Język miłości

Witam Was wszystkich :) 
Dawno mnie tu nie było za co przepraszam ale wena omijała mnie szerokim łukiem. Ten fic powstał na zamówienie Syśki :) Ona lubi dramaturgię pomieszaną z tragedią i na końcu happy end,  ale to opko nie jest takie ( za co cię Syśka bardzo przepraszam). Zanim to napisałam to przeczytałam kilka zwariowanych one-shotów i mój własny dość dziwny wyszedł. Sama nie wiem co to jest. Nie przedłużając już zapraszam do czytania HenWokk.
Levi :*
PS> Pamiętajcie, że komentarze karmią wenę. 



WOW!!! Nigdy nie myślałem, że zostanę piosenkarzem w Korei. W Chinach to jeszcze, bo trochę ich rozumiem, ale Korea? Nigdy w życiu bym nie zgadł. No ale cóż, trzeba korzystać z życia, a jak już przeszedłem te audycję to muszę z tego jak najwięcej wyciągnąć. Spakowałem się, pożegnałem z rodziną oraz przyjaciółmi, wsiadłem w samolot relacji Canada-Korea z zamiarem podboju k-pop. I oto jestem.

*******************

SMEntertainment
O idzie Big Boss
- Hello Mr. Lee – skłoniłem się, ale jakoś dziwnie się na mnie patrzy, czyżbym miał brudną twarz?
- Lau Henry jak mniemam? Miło mi. Chodź zaprowadzę cię do sali gdzie Super Junior ćwiczą swój nowy układ, to u nich w teledysku wystąpisz. – powiedział pan Lee i nie czekając na moją odpowiedź skierował się korytarzem. Sam nie wiem, co miałbym mu odpowiedzieć, bo zrozumiałem co trzecie słowo. Z jego wypowiedzi wywnioskowałem, że chodzi o zespół, z którym mam współpracować. Ruszyłem za nim. Gdy doszliśmy do odpowiednich drzwi, za którymi słyszałem muzykę, on je otworzył, wszedł, a ja za nim. Moim oczom ukazała się spora grupa młodych chłopaków, z tego, co wiem to starszych ode mnie. Było ich sporo, może z 10-13 osób.

piątek, 4 lipca 2014

ZDJĘCIE (YeWook)


Witam i zapraszam do czytania czegoś nowego niż do tej pory, Pokochałam niedawno tą fikcyjną parę, więc grzechem było by nie napisać czegoś o nich. Proszę o komentarze od osób, które czytają
SYŚKA


Dni mijały spokojnie, jednak jednego z członków zespoły Super Junior od kilkunastu miesięcy męczyło nieodwzajemnione uczucie. Które powoli niszczyło go i zabijało od środka.