Blog zawiera opowiadania o tematyce zarówno heteroseksualnej jak również homoseksualnej (yaoi i yuri). Jeżeli nie lubicie stosunków męsko-męskich/damsko-damskich, to albo opuścicie bloga albo omijajcie tego typu posty.
Tak więc zostaliście ostrzeżeni i czytacie na własną odpowiedzialność :) .

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wonkyu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wonkyu. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Pragnienie dusz cz.4 - ostatnia (KyuMin, WonKyu)

Moje kochane ELF'iki i nie tylko :) Przed Wami ostatni rozdział mojego WonKyu/KyuMin. Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii. Co sądzicie o moim pisaniu? Jak mi wyszło to opowiadanie? Co mogę poprawić? Jak to wszystko ulepszyć w następnych postach? Z tego względu proszę Wszystkich czytających o komentarz, nawet taki malutki typu : Było ok; Nie podobało mi się. Będę szczęśliwa z każdej formy Waszej aktywności.
Nie przedłużając życzę miłego czytania.
Syśka

PS. W niedługim czasie pojawi się kolejne opowiadanie mojego autorstwa.



Mimo wszelkich starań życie Cho Kyuhyuna nie należało do szczęśliwych. Jako członek nieistniejącego już zespołu Super Junior, był starym trzydziestopięcioletnim kawalerem. Samotny maknae. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że gdyby wtedy postąpił inaczej, podjął inną decyzje teraz mógłby być najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, jednak jego męska duma wtedy nie pozwoliła mu na to, a teraz było najzwyczajniej za późno.

sobota, 16 sierpnia 2014

Pragnienie dusz cz. 3 (KyuMin, WonKyu)

Kolejna część opowiadania WonKyuMin przed wami. Późno dodana ze względu na lenistwo XD
Miłego czytania,
Syśka




Dla członków Super Junior nadszedł czas długo wyczekiwanego urlopu. Kyuhyun był tym który czekał na ten okres z największym wytęsknieniem W końcu mógł wyrwać się gdzieś z Sungminem i być sam na sam, gdzieś z dala od tego całego zgiełku. Bilety mieli już kupione od pewnego czasu, zostało im tylko spakować się i cieszyć sobą. Maknae wiedział jak bardzo jego chłopak ceni sobie prywatność. Dlatego zadbał by tylko najbliżsi wiedzieli, gdzie jadą na wakacje.

piątek, 18 lipca 2014

Pragnienia dusz cz. 2 (KyuMin, WonKyu)

Serdecznie zapraszam na kolejną część KyuHyun/SungMin/SiWon. Oprócz tej części będą jeszcze dwie lub trzy. Mam nadzieję, że do tej pory ten fic się Wam podoba i z chęcią dowiedziałabym się co o nim sądzicie w komentarzach.
Zapraszam do czytania,
Syśka :*

PS. !UWAGA!UWAGA! Scena erotyczna :D (evil laught)


Wydawało się, że Kyuhyun najgorsze niespokojne dni ma już dawno za sobą, niestety to był dopiero początek przed burzą.
Relacje Siwona i Kyu znacznie się ociepliły, choroba starszego zbliżyła ich do siebie, nie dało się wyczuć między nimi takiego dystansu jak sprzed kilku tygodni. Ocieplenie ich relacji nie uszło uwadze Minniemu, który chyba najbardziej początkowo cierpiał w tym całym chorym trójkącie.
Mijały kolejne dni w których Sungmin pogłębiał się jeszcze bardziej w swojej rozpaczy, mimo bliskości młodszego czuł się odsunięty na dalszy tor. Nie potrafił określić powodu swojego przygnębienia. Nadal każdą wolną chwile spędzali razem, wygłupiali się i rozmawiali. Jednak kiedy Lee zostawał sam przychodziła ta pustka i rozpacz, okropnie tęsknił za maknae, za jego uśmiechem i dotykiem pełnym tej młodzieńczej radości i beztroski. Uroczy i nachalny Siwon kręcący się przy młodszym wcale nie poprawiał mu humoru.

czwartek, 26 czerwca 2014

Pragnienia dusz cz.1 (WonKyuMin)

Miłego czytani Wam życzę, ciąg dalszy czeka na swoja kolejkę
 Syśka :)

Część I

Nie czuł się dobrze, wcale nie sprawiał mu radości koniec trasy koncertowej. Myśl o powrocie do normalności, w której przyszło mu żyć była dla niego okropna. Gdy stał na scenie czuł, że żyje. Śpiewał dla fanów. Dla nich ćwiczył taniec i wokal, by bawić ich jeszcze bardziej. Nie porzuci swojej pasji ponieważ zbyt wiele kosztowało go dostanie się do boy bandu. Ojciec widział go zupełnie w innej roli. Miał pecha urodzić się w takiej rodzinie. Rodzice kochali go i starali się go dobrze wychować. Jednak, gdy Siwon dorastał zdał sobie sprawę, ze ta cała religijność była bardzo przesadna. Modlitwa trzy razy dziennie, codzienne nabożeństwa. To było chore. Więc wystarczyło wyobrazić sobie jak młody i zagubiony chłopiec mógłby przeciwstawić się surowemu ojcu. Było ciężko, jednak udało mu się postawić. Dzięki swojej determinacji dziś był jednym z piętnastu członków zespołu Super Junior.