Hejka :)
Przed Wami obiecane TaoHun. To, że wstawiamy tak późno to
jest wyłącznie moja wina, kilka zmian w moim życiu się do tego przyczyniło i
wyszło jak wyszło. Mam nadzieję, że długość wynagrodzi wam tak długie czekanie.
- Levi
Witam serdecznie każdego czytelnika. <3 nareszcie
udało nam się skończyć obiecane opowiadanie. Na tym narazie skończymy. Mam w
zapasie kilka tekstów które będę wam publikować, a Levi w tym czasie naładuje
baterie i skończy co ma skończyć xD
A teraz bez owijania w bawełnę zapraszamy do czytania.
Wiecie, że już ponad rok jesteśmy z wami? :D całuski :* - Syśka
Uwaga - tekst zawiera scenę erotyczną ;)
Sehun – Levi
Tao - Syśka
Czy można być bardziej pechowym? Najpierw zgubiony
portfel. Pewnie leży gdzieś na krawężniku i właśnie zostaje znaleziony przez
jakiegoś żula, który przepije jego zawartość w pobliskim barze. Potem telefon.
Rozbity ekran, zalana sokiem marchewkowym klawiatura. Czy nawet grawitacja musi
być dziś moim wrogiem? A teraz, co? Zamiast swojej walizki zwinąłem bagaż
jakiejś laluni z miseczką F, która spódniczki nosi tak szerokie jak mój pasek
od spodni. Czy ja naprawdę muszę mieć takiego pecha? I to w obcym kraju, mieście?
Gdzie ja teraz będę spał?