Kolejny One-shot, kolejny wspólnie napisany.
Obiecujemy stopniowo odcinać pępowinę i otworzyć się na pisanie o innych
zespołach z k-popu. Tekst jak zwykle pisany nocą
Boże już 4, czego się nie
robi dla Was. Miłego czytania kochani (Syśka)
Pępowinę to będzie odcinać Syśka :D , bo ja od dawna kocham K-POP i pairingi które można w nim spotkać (YunJae, JongKey, MyungYeol, KenBin, itp. itd.). To już kolejny shot w przeciągu 24 godzin, w związku z tym, że my was tak rozpieszczamy to dajcie coś od siebie i skomentujcie. ( Levi)
PS> Pojawia się scena erotyczna.
Nienawidzę czuć się tak jak właśnie w tej
chwili. Co z tego że jestem członkiem jednego z najsłynniejszych koreańskich
zespołów? Skoro nikt mnie nie dostrzega? Oprócz płynnych ruchów w tańcu nie mam
nic godnego uwagi. Nic sobą nie prezentuje. Czuje się beznadziejnie pomiędzy
reszta boy bandu. Kiedyś miałem Sungmina. Nie czułem się wtedy tak wyobcowany.
Był przy mnie i wspierał podtrzymywał na duchu. Lecz nagle pojawił się wielki
evil maknae. Nie lubiłem go, zresztą nie tylko ja. Słodki Minni poleciał do niego.
Stopniowo Kyuhyun stał się jego przyjacielem. Ja przestałem się dla niego
liczyć. Z dołka wyciągnął mnie Hae. Zacząłem na nowo wierzyć w to, że jestem
potrzebny. Po wypadku zajął się mną. Tylko on, reszta miała mnie gdzieś. Nie na
długo cieszyłem się przyjacielem. Pojawił się Henry. Uroczy skrzypek. Zauroczył
Donghae. Nadal był blisko. Jednak nie tak jak tego chciałem.
